Ściska mróz,noc taka ciemna. Książę mójo mnie śnij. Idzie spać Twoja królewna, w zamku swym,całym z szyb. A za szybą śnieg. Coraz gęstszy, Jakby chciał przebić szkło. Zamknąć chce mój pamiętnik, miałeś przyjśćdo mnie przyjść. Dobranoc misiu, pada śnieg narcziarzom ścieżki mości Pada Śnieg - Marcin Dubiel x Masno "Pada Śnieg, Pada Śnieg ze mną leci brat nie potrzeba nart Pada Śnieg, Pada Śnieg Czuje już ten zjazd Na nas już chyba czas Dziwne mamy czasy, ale znowu idą święta Więc po to ta piosenka, byś je dobrze" "Dobranoc, Misiu". Wybór krótkich historii to świetny pomysł, aby dziecko będące w wieku od 3 do 5 lat utrzymało skupienie. Przenieś się wraz z dzieckiem do krainy fantazji, gdzie spotkacie sympatyczne postacie i przeżyjecie niezapomniane przygody.Maluchy w wieku 2-6 lat rozwijają się w tym okresie bardzo intensywnie. Biały płot, cały sad biały. W puszystej bieli świat. W bieli Ty, w bieli anieli. Śnieg z nieba na ziemię spadł. Biały, biały śnieg do tramwaju wbiegł. Za Twój kołnierz wpadł i całkiem zbladł. Biały, biały śnieg, biały cały świat. Z nieba, z nieba śnieg na ziemię spadł. Zazgrzytał soplami mróz. A w tych moich marzeniach. Zaraz zjawiasz się Ty Dobranoc Kochanie! Kategoria: Dobranoc. Drukuj. Gdy pierwszą gwiazdkę ujrzysz na niebie, wspomnij tych, co kochają Ciebie. Gdy pierwsza zgaśnie a druga zabłyśnie, niech Cię aniołek ode mnie uściśnie. Jeśli akurat pada śnieg, warto obejrzeć z dziećmi płatki na kurtkach lub drzewach, czy innych płaszczyznach. 3.Swobodna zabawa na śniegu – lepienie kulek, obserwacja śniegu, robienie orłów, wydeptywanie ścieżek – labiryntów, ,,rysowanie ” obrazków wydeptując kontury w śniegu .Dzieci przed wyjściem zostały zaopatrzone w Dobranoc, misiu! Joshua George • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13120607699 Obejrzyj wideo Pada śnieg w wykonaniu Edyta Górniak za darmo, i zobacz grafikę, tekst utworu oraz podobnych wykonawców. Pada Śnieg Lyrics: Pada śnieg, pada śnieg, ze mną leci brat / Uuuu, nie potrzeba nart / Pada śnieg, pada śnieg, czuję już ten zjazd / Uuuu, na nas już chyba czas / Dziwne mamy czasy, ale Biegnij koniu gniady przez uśpiony las. F G C G. my wieziemy świerk zielony i śpiewamy tak: C F C. Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań. F C d G. co za radość, gdy saniami można jechać w dal. C F C. gdy pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań. vtwLkJ. Pieśń maryjna Panience na dobranoc, znana jest również pod tytułem Zapada zmrok. Pieśń Panience na dobranoc został napisana w drugiej połowie XX wieku. Autorką pieśni Panience na dobranoc oraz kompozytorką melodii jest siostra Magdalena, Nazaretanka. Pieśni Panience na dobranoc nie jest przeznaczona do użycia podczas Mszy Świętej. Najczęściej śpiewana jest podczas pielgrzymek do sanktuariów Zapada zmrok, już świat ukołysany,Znów jeden dzień odfrunął nam jak swej piosenkę na dobranocZaśpiewać chcę w ostatnią chwilę I chociaż wnet ostatnie światła zgasną,Opieka Twa rozproszy nocy wsiom, ukołysanym miastom,Panienko, daj szczęśliwą, dobrą noc. 3. I ludzkim snom błogosław dłonią jasną,I oddal od nich cień codziennych tym, co znów nie będą mogli zasnąć,Panienko, daj szczęśliwą, dobrą A komu noc czuwaniem jest niełatwymNa czas bezsenny siłę daj i tym, co dzisiaj zasną raz ostatni,Panienko, daj szczęśliwą, dobrą noc. 5. Zasypia świat piosenką kołysany,odpłynął dzień, by jutro wrócić się do Ciebie na dobranoc,Piastunko moich najpiękniejszych snów. .120 . Przystąpcie bliżej, grzesznicy, A na Mnie patrzajcie. Jeśli Mnie jeszcze poznacie, Dobrze uważajcie, Jak jestem dla waszych złości Skatowany aż do kości. W sercu uważajcie, Na rany patrzajcie. Tak wielcem was umiłował, Iżem zstąpił z nieba. Pracowałem dla człowieka, Co było potrzeba. Wyście Mi za to oddali, Ciało moje skatowali, Na krzyż je przybili I krew wytoczyli. Jam was wszystkich ku zbawieniu Wiódł i cuda czynił, Abym was wszystkich synami Światłości uczynił. Wyście Mnie słuchać nie chcieli, Ciemnościście miłowali. Mnąście pogardzili, Z miasta wyrzucili. Patrzcie naprzód wy, Niebianie, Którzyście Mnie znali, Jak Mnie ludzie na tym świecie Srogo skatowali, Od stopy aże do głowy, Nie masz cząstki ciała zdrowej. Całym jest zraniony. Krwią moją oblany. * * * 121 . Wstanę i pójdę do mojego Ojca. Ku Tobie, Boże, wznoszę duszę moją. Tobie ja ufam, niech nie doznam wstydu. Wstanę i pójdę do mojego Ojca. Na nędzę moją i na trud mój popatrz I racz odpuścić wszystkie moje grzechy. Wstanę i pójdę do mojego Ojca. Nie wstrzymuj Twoich względem mnie zmiłowań. Twa łaska i wierność niech mnie zawsze strzegą. Wstanę i pójdę do mojego Ojca. Zmiłuj się, Boże, w miłosierdziu swoim. W wielkiej litości zgładź nieprawość moją. Wstanę i pójdę do mojego Ojca. Do Ciebie, Panie, ślę modlitwę moją. Usłysz mnie według wielkiej Twej dobroci. Wstanę i pójdę do mojego Ojca. Przywróć mi radość Twojego zbawienia. Usta me będą głosić Twoją chwałę. Wstanę i pójdę do mojego Ojca. * * * 122 . Zmiłuj się, Boże, zmiłuj nad grzesznikiem, Co w swej dobroci nie pogardzasz nikim. W Tobie ja samym, w Tobie mam ufanie Według Twojego miłosierdzia, Panie. I według mnóstwa Boskich Twych litości Racz zgładzić, Panie, moje nieprawości. O więcej żebrzę: Okaż łaskę swoją, Oczyść mnie z grzechów, wymaż zbrodnię moją. Przeciwko Tobie nędznie zawiniłem I Ciebie, Boga, ciężko obraziłem. Luboś w wyrokach, Panie, sprawiedliwy, W karaniu jednak jesteś litościwy. * * * 123 . Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, W ogromie swej litości zgładź nieprawość moją. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy I oczyść mnie z grzechu mojego. Uznaję bowiem nieprawość swoją, A grzech mój jest zawsze przede mną. Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem I uczyniłem, co złe jest, przed Tobą. Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku I prawy w swoim sądzie. Oto urodziłem się obciążony winą I jako grzesznika poczęła mnie matka. A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie. Naucz mnie tajemnic mądrości. Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty. Obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję. Spraw, abym usłyszał radość i wesele. Niech się radują kości, które skruszyłeś. Odwróć swe oblicze od moich grzechów I zmaz wszystkie moje przewinienia. Stwórz, Boże, we mnie serce czyste I odnów we mnie moc ducha. Nie odrzucaj mnie od swego oblicza I nie odbieraj mi świętego ducha swego. Przywróć mi radość z Twojego zbawienia I wzmocnij mnie duchem ofiarnym. Będę nieprawych nauczał dróg Twoich I wrócą do Ciebie grzesznicy. Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną, Boże, mój Zbawco. Niech sławi mój język Twoją sprawiedliwość. Panie, otwórz wargi moje, A usta moje będą głosić Twoją chwałę. Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, A całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz. Boże, moją ofiarą jest duch skruszony. Pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz. Chwała Ojcu ... * * * << menu - Skarbiec pieśni kościelnych . Pieśni Wielkopostne Pasyjne 124 . Ach, mój Jezu, jak Ty klęczysz W Ogrójcu zakrwawiony. Tam Cię anioł w smutku cieszył, Skąd był świat pocieszony. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie, Bo Cię kocham serdecznie. Ach, mój Jezu, jakeś srodze Do słupa przywiązany. Za tak ciężkie grzechy nasze Okrutnie biczowany. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie, Bo Cię kocham serdecznie. Ach, mój Jezu, co za boleść! Cierpisz w ostrej koronie. Twarz najświętsza zakrwawiona, Głowa wszystka w krwi tonie. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie, Bo Cię kocham serdecznie. Ach, mój Jezu, gdy wychodzisz Na górę kalwaryjską, Trzykroć pod ciężarem krzyża Upadasz bardzo ciężko. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie, Bo Cię kocham serdecznie. A gdy, mój najmilszy Jezu, Na krzyżu już umierasz, Dajesz ducha w Ojca ręce, Grzesznym niebo otwierasz. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie, Bo Cię kocham serdecznie. Ach, mój Jezu, gdy czas przyjdzie, Że już umierać trzeba, Wspomnij na swą gorzką mękę, Nie chciej zawierać nieba. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu. Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie, Bo Cię kocham serdecznie. * * * 125 . Ach, mój Jezu ukochany, Toć masz twarde łoże. Zdejmę ja Cię z tego krzyża. W sercu mym położę. Boś zbolały, zbiczowany, Okrutnie zraniony. Proszę, żebyś w sercu moim Był uspokojony. Dusza moja jak najlepiej Będzie się starała, Żeby Ciebie, Stwórcy swego, Już nie obrażała. * * * 126 . Dobranoc, głowo święta Jezusa mojego, Któraś była zraniona do mózgu samego. Dobranoc, kwiecie różany, Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc. Dobranoc, włosy święte, mocno potargane, Które były najświętszą Krwią zafarbowane. Dobranoc, kwiecie różany, Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc. Dobranoc, szyjo święta, w łańcuch uzbrojona. Bądź po wszystkie wieczności mile pochwalona. Dobranoc, kwiecie różany, Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc. Dobranoc, ręce święte, na krzyż wyciągnione Jako struny na lutni, gdy są wystrojone. Dobranoc, kwiecie różany, Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc. Dobranoc, boku święty, z którego płynęła Krew najświętsza, by grzechy człowieka obmyła. Dobranoc, kwiecie różany, Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc. Dobranoc, serce święte, włócznią otworzone. Bądź po wszystkie wieczności mile pozdrowione. Dobranoc, kwiecie różany, Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc. Dobranoc, nogi święte, na wylot przeszyte I tępymi gwoździami do krzyża przybite. Dobranoc, kwiecie różany, Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc. Dobranoc, krzyżu święty, z którego złożony Jezus i w prześcieradło białe owiniony. Dobranoc, kwiecie różany, Dobranoc, Jezu kochany, dobranoc. Dobranoc, grobie święty najświętszego Ciała, Który Matka bolesna łzami oblewała. Niech Ci będzie cześć w wieczności Za Twe męki, zelżywości, * Jezu mój! * * * 127 . Gdy ja sobie tak rozważam, mój Jezu, Jakoś Ty był zawieszony na krzyżu. Ach, dla mnie są te rany. Ach, mój Jezu kochany, Coś cierpiał. Gdy się dalej przypatruję tej męce, Widzę przenajświętsze nogi i ręce, Jak przybite na krzyżu Gwoźdźmi dla mnie, mój Jezu, Grzesznego. Pójdźcie bliżej, przypatrzcie się, me oczy, Jako Jezus z boku swego krew toczy. A to dla mnie, grzesznego, Płynie ze serca Jego Krew z wodą. Uważ sobie, jak cię Jezus miłował, Gdy dla ciebie Serce swoje przebić dał: Żebyś, duszo, uznała, Serdecznie pokochała Jezusa. * * * 128 . Gdy widzę Ciebie, Krwią oblanego, Rozpięte ręce i nogi, W boleściach serca pytam: Dlaczego (: Cierpisz, o, Jezu mój drogi? :). Ach, nie mów, Panie, wiem, kto przyczyną Męki Twej, Twego cierpienia. Ach, wiem, za kogo krew i łzy płyną, (: I tęskne serca westchnienia :). Wiem, kto tym cierniem skłuł Twoje skronie. Wiem, kto Cię krwawo biczował I tymi gwoźdźmi przybił Twe dłonie, (: I krzyż dla Ciebie zgotował :). * * * 129 . Jezu Chryste, Panie miły, Baranku bardzo cierpliwy, Wzniosłeś, wzniosłeś na krzyż ręce swoje, Gładząc, gładząc nieprawości moje. Płacz Go, człowiecze mizerny, Patrząc jak jest miłosierny. Jezus, Jezus na krzyżu umiera. Słońce, słońce jasność swą zawiera. Pan wyrzekł ostatnie słowa, Zwisła Mu na piersi głowa. Matka, Matka pod Nim frasobliwa Stoi, stoi z żalu ledwie żywa. Na koniec Mu bok przebito. Krew płynie z wodą obfito. My się, my się dziś zalejmy łzami. Jezu, Jezu, zmiłuj się nad nami. * * * Dalej << menu - Skarbiec pieśni kościelnych .. Tekst piosenki: Całą noc padał śnieg, Cichy, cichy, cichuteńki, Przyszedł świt, a tu świat, Cały biały, bielusieńki. Jakby ktoś świata skroń, Gładził chłodem białej ręki, I powiedział szeptem doń, Nic się nie bój mój maleńki. Ref.: Niech Cię głowa już nie boli, Niech Cię smutna myśl nie trapi, Bo od dziś, bo od dziś, Pokój ludziom dobrej woli. Otwórz oczy znów je zmruż W mroku czarnej melancholii. I ptaszęcym głosem nuć, Pokój ludziom dobrej woli. Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu